
Temat: rozkoszny szczeniaczek | |||
|---|---|---|---|
| Autor | Wypowiedź | ||
![]() | Witam! kilka miesięcy temu kupiliśmy słodkie małe stworzonko. Sunia miała być piękna i ułożona, a w przyszłości godnie prezentować się na ringu. Miałam marzenie żeby mój piesek był słodki i kochany w domu, a na wystawie ułożony. Jednak już po kilku godzinach od przywiezienia szczeniaczka do domu okazało się, że maleństwo ma w głowie tylko zabawę, psoty i kompletnie nie ma zamiaru poddania się jakimś zakazom. Szybko zapomnieliśmy o wystawach, bo mieszkanie popadało w ruinę. Pogryzione kable od telewizora czy komputera, dziury wydrapane w ścianach, porwana tapicerka, pogryzione nogi od krzeseł, porwane ubrania i kapcie, zjedzone buty i kwiaty. Jednym słowem koszmar. Trzeba było reagować!!! Sami nie dawaliśmy rady. Zaczęliśmy szukać pomocy u fachowców. Pierwszy pan, szanowany członek ZK, hodowca z wieloletnim stażem, itd. - tresował psy przy użyciu siły. Już po pierwszych zajęciach zrezygnowaliśmy z jego usług, bo nie pozwolę nikomu krzyczeć i bić moich psiaków. Potem poszliśmy na zajęcia do Pana, który jest hodowcą, członkiem ZK i posiada uprawnienia pozoranta, szkoli psy dla policji. Ten pan okazał się świetny. Po pierwsze zajął się naszym maleństwem indywidualnie, powiedział, że nie wolno szkolić Yorków przy użyciu siły, tylko metodą nagradzania za prawidłowe zachowanie. Muszę przyznać, ze już po pierwszych zajęciach było widać efekt. Oczywiście ćwiczyliśmy też w domu i na spacerach, ale było warto. Dziś jesteśmy dumni z naszej suni, jest piękna i grzeczna. Jeśli Wasze psiaki są trochę uciążliwe poszukajcie fachowca!!!! My jesteśmy dumni i szczęśliwi z naszej suni! :) | ||
![]() | no wlasnie, mamy w domu boksiaka, fakt, psiak o wiele większy niż wasza sunia, przed pójściem jednak do fachowca powstrzymują nas finanse. Nie wiemy ile takie coś kosztuje i czy nie wpakujemy się w jakieś koszty, bo wiadomo, gdyby była pewność, że ten i ten jest faktycznie fachowcem a nie naciągaczem to człowiek by się nie wahał tylko szedł jak w dym. Poza tym wiemy, że boksery nie są łatwe w tresowniu. Ah, sami n ie wiemy co zrobić, z jednej strony aż tak zle nie jest, z drugiej spodziewamy się dziecka i mamy drobne obawy bo nie wiemy jak postępować. Ale cieszę się, że wam się udało. Pozdrawiamy Psiaki kochają kociaki | ||